niedziela, 18 marca 2012

zabawa w zielone w Huilo-Huilo

Wesoła rzeka w Huilo-Huilo Río Fuy 
toruje sobie drogę w zastygłej lawie 
Zielone chorągiewki z mchów 
Ogromne ulmo (Eucryphia cordifolia) w zieleni z czerwonym sercem od bromelii 
Jej kwiatów biały zapach unosi się nad szlakiem

Odcinające się od zieleni tła szkarłatne kwiaty pnącej Mitraria coccinea 
Zewsząd dociera do oczu dzwoniące na wietrze copihue (Lapageria rosea) 
W splątanym gaju konarów i gałęzi z arrayanem (Luma apiculata) 
Zielona zasłona z drobnych liści nibybuka Dombeya (Nothofagus dombeyi)  
Fuksja bywa całkiem sporym drzewem 
Udające paproć drzewo - Lomatia ferruguinea 
W środku lasu, prawie jak domek baby jagi, hotel Magiczna Góra 
W zielone graj w waldiwijskiej puszczy
To już rok. Dokładnie rok temu rozpocząłem wędrówkę, przemierzałem wiecznie zielone przestrzenie. Stęskniony powracam tu. Z nową porcją haftowanej zieleni. Zatem, Huilo-Huilo jeszcze raz. W szmaragdowej tkanej liśćmi plątaninie poprzetykanej czerwonymi kwiatami śmieje się wodospadem rzeka przeciskająca się przez zastygły bazaltowy mur. 

niedziela, 13 listopada 2011

Oncol - z chilijskiego babiego lata

Purpurowiejące liście bambusów w ostrym, jesiennym słońcu

Poranna rosa na delikatne muśniętej pajęczyną gałęzi fuksji 

Młode, jeszcze czerwone liście lumy (Amomyrtus luma) pod powłoczką z sieci  

Pod pierzyną z pajęczyny i mgły ostroigły zastrzalin (Podocarpus nubigenus)  

Niezwykle wytrzymała konstrukcja

Jeden z miliona strażników wejścia do lasu

Przydrożne różnokształtne pułapki

Jesień wśród widłaków

Trzymetrowe zasłony z liści paproci (Lophosoria quadripinnata)

Dookoła zwisają bladobrzoskiwniowe owoce Luzuriaga polyphylla 

W porannej kąpieli słonecznej na szczycie Oncol

Abuelito del bosque - ogromna Weinmannia trichosperma (tineo)

Odmeldować się na do widzenia!
W wieczniezielonych lasach babie lato też jest bardziej zielone. Choć czuć chłód i wilgoć jest bardziej przenikliwa, to jednak wiele nowych barw wybija się spośród zieleni. Nie tylko w Oncol pajęczyny są obecne cały rok, ale jesienią dominują na słonecznych skrajach lasów.

środa, 31 sierpnia 2011

Oncol - czar białych drzew

Waldiwijskie chmury i mgły albo wulkan z widokiem 

Zieloność wieczna i mokra w Oncol

Białokory ogromny meli - Amomyrtus meli

Towarzysz Meli

Canelo (Drimys winteri) już owocuje, ale zapach korzennych przypraw unosi się bez tego 

Piękne kwiaty Gevuina avellana

Waldiwijski zawilec - Anemone hepaticifolia

Wszechobecne mchy - Dendroligotrichum dendroides

Miniaturowe paprociowe wodołapy nadrzewne

Paprociowy wyścig wspinaczkowy

Ogromne kępy bromelii wszędzie zwisają nad głowami...

...niczym wielkie zielone peruki - Fascicularia bicolor ssp. canaliculata
Masyw Oncol góruje nad doliną, w której leży Valdivia. Ze szczytu przy dobrej pogodzie można podziwiać ten widok, wyobrażaliśmy sobie, ze tak jest. Wszystko poniżej szczytu spowijały chmury i mgły, tylko Andy z ośnieżonymi wulkanami domykały horyzont. Parque Oncol chroni dziewiczą selwę nadmorską, jedno z ostatnich miejsc, gdzie można spotkać ogromne drzewa, które w innych miejscach pozostają niewielkie. Bardzo pospolite luma i meli w innych miejscach nie robią takiego wrażenia, jak w lasach Cordillera de la Costa. Wielkie rudo-pomarańczowe pnie lumy i biało-kremowe meli wyróżniają się spośród wszechogarniającej zieleni. Oncol jest jednym z niewielu do niedawna obszarów chroniących lasy nadmorskich gór. Jest także jednym z pierwszych prywatnych rezerwatów, co ciekawe stworzony przez największą chilijską kompanię drzewną.